piątek, 6 kwietnia 2012

Poranek udany, popołudnie kaloryczne :) (post 1)


Rano wszystko szło jak po maśle. 

Umyta głowa- jest!
(Radical na wypadanie włosków, nadal czekam na cudowne efekty...)
Zdrowe, dietetyczne śniadanko- jest!
(sterczenie nad garnkiem z jajkami które miały być na miękko :) miały być...
teraz już będę pamiętała, że wystarczy koło 4,5 minuty od zagotowania wody, 
kiedy jaja są już w środku,
do tego herbatka ziołowa oczyszczająca z toksyn, żadna tam odchudzająca chemia,
tylko pokrzywa i parę innych ziółek)
Ćwiczenia- są! 
Szaleństwo na hula-hop przez 20 minut
rozciąganie
pociąganie nóg do klatki

a także debiut: ćwiczenia na biust.

I na pewno wszystko było by fajnie, gdybym nie pochłonęła później:

puszki ananasów
połowy miski popcornu
szklanki kakao
kostki nadziewanej czekolady
banana w kakao
zupki pieczarkowej z grzankami.

A wiecie, co jest najlepsze? Nadal jestem głoooodna :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz